Urząd Pracy Gorzów Wielkopolski — opinie
star
2.9/5
na podstawie 146 opinii w Google
Panie które tam pracują chyba robią to za kare, wolały by pić kawusie niż obsługiwać ludzi ,tragedia nikomu nie życzę tego żeby znalazł się na moim miejscu jak ja zostałam potraktowana przez te miejsce samoistnie znalazłam pracę i co i okazało się że tego obiecanego dodatku aktywizacyjnego dostałam tylko 70zł a nie 600zł jak powinnam także odradzam tam chodzenia
A ja jestem zadowolona. Wprawdzie byłam wiele lat temu, ale zauważyłam, że nie wystawiłam opinii więc nadrabiam. Byłam w 2017r, niedługo po zakończeniu liceum. Wprawdzie zależało mi głównie na ubezpieczeniu, ale liczyłam, że może coś znajdę. Pani zaproponowała mi przy pierwszym spotkaniu staż, czy w ogóle mnie interesuje. Zgodziłam się, ósmy rok już jestem w tym samym zakładzie pracy, dawno już na umowie na czas nieokreślony, więc urząd zrobił to, co powinien. Pamiętam, że musiałam się "meldować" z wynikami (? nie wiem jak to nazwać) ze stażu, ale nigdy nie spotkałam się ani razu z jakimś chamstwem, brakiem uprzejmości czy kultury. A miałam tam styczność z różnymi osobami.
Niestety po kilku latach kiedy zdrowie nie dopisało zmuszona byłam zmienić pracę . Po zarejestrowaniu spotkałam panią Małgorzatę na moje nieszczęście. Bezduszność ,arogancja i chamskie docinki typu "pracowici ludzie zawsze dostaną od nas pracę bo chca"
Spytałam czy pani w tej chwili właśnie mi powiedziała że ja taka osoba nie jestem ?
Odpowiedziała z dziwnym uśmieszkiem . " Nie skąd ja tego nie miałam na myśli. Poczym zabrała mi zasiłek dla bezrobotnych bo tak mówi ustawa .
Potem spytałam i co mam teraz zrobić bo termin wizyty miałam 23 a ona wystawiła mi że zdaniem dnia 9 marca nie będę miała już prawa do zasiłku.
A przez pierwsze 3mce nic mi nie pomogła bo twierdziła że nic nie ma potem kiedy już dostałam zasiłek od razu wysłała mnie do pracodawcy który zgory powiedział że nie ma sensu bo kogoś już mają .
Staż pracy pani może bo w końcu i tak teraz pani nic nie ma . Za 2 000zl miesięcznie . PORAŻKA.
Zostałam wyrejestrowana, bo nie przyjęłam oferty pracy jako kasjerka. Pan który mnie obsługiwał powiedział mi, że muszę przyjąć tą pracę. Jestem po studiach i mam wieloletnie doświadczenie na odpowiedzialnych stanowiskach, znam języki obce...i co słyszę?? że muszę przyjąć ofertę pracy jako kasjerka, za prawie że najniższą krajową! Przecież to śmiech na sali. Oferty nie przyjęłam, wyrejestrował mnie, nie mam ubezpieczenia... ale jak coś mi się stanie to spotkamy się w sądzie.
Urząd pracy czynny do godziny 17.00 w poniedziałek, przyjeżdżam o 16.30 i pocałowałem klamkę…
open_in_new Zobacz wszystkie opinie w Google