Ponad pół roku starań o dofinansowanie na otwarcie działalności, wszystkie oszczędności poświęcone, godziny rozmów z urzędniczkami, lawirowanie miedzy szalonymi przepisami urzędu które jakiś stary pierdziel napisał na kolanie 100 lat temu, opóźnianie rozwoju jeszcze nieistniejącej firmy byleby tylko otrzymać "szanse na start". Nie dość że nie otrzymałam dofinansowania , to decyzją Pani Agnieszki Jęch zostałam ukarana karą 4 tys. za błędnie wypełnione formularze, które wcześniej przecież sprawdzały i "pomagały" wypełnić jej podwładne.
Nie polecam się pakować nikomu w DOTACJE NA START kto nie przeczytał wcześniej setek stron regulaminów których wymaga bezrobocie. Ilość pułapek i kruczków jest gigantyczna a pomoc z stronu urzędu nie istnieje. Raczej wszystkie ich starania polegają na tym, aby znaleźć coś, za co będą mogli cię w końcu wywalić lub tak jak w moim przypadku, dodatkowo obciążyć.
Cały ten proces to czyste szaleństwo.
Niektóre Panie bez zażaleń, konkretne i uśmiechnięte. Szkoda tylko, że pomiędzy oczekującymi klientami niektórzy robią sobie pół godzinne przerwy. Przychodzimy stać półtorej godziny jak nie dwie w kolejce od rana na dworze po to żeby czekać na swoją kolej do pokoju a mimo, że Panie mają krótki czas pracy (8-14:30) i nie wszystkie pokoje są czynne to robią sobie przerwy pomiędzy tak długie jak im się zechce. W tym czasie kolejne 4 osoby by mogły zostać przyjęte i zdążyć wyjść.
pewne osoby nie powinny pracować na froncie z ludźmi czyt. np. obsluga klienta itd. doradca A.S. co by nie powiedziec czy spytać to kąsliwe uwagi, irytacja uszczypliwość wręcz pełny negatywizm i chęć jak najkrótszej styczności ile to mozliwe.
Masakra i jeszcze raz masakra to są istne jaja żeby ludzie czekali na ulicy żeby móc się zarejestrować bo że nie ma numerków w poniedziałek wydają tylko 25 a we wtorek 40 to o której już tam trzeba jechać o 5 i stać na tym zimnie??? 5 godz czekalam na korytarzu a dwie mnie trzymała...sterta papierow a o ofercie pracy to już wogole zapomnijcie..omijać szerokim łukiem....
Nieudolność tego Urzędu Pracy przechodzi wszelkie granice, od lica 2023 nie mają żadnej oferty dla mnie, nikt się nie kontaktuje z bezrobotnym, podczas wizyty 1 oferta, na którą nie ma odpowiedzi, wysłane dokumenty na ofertę pracy w tym Urzędzie przez LinkedIn - brak odpowiedzi, opiekun nawet nie wie że taka oferta istnieje, żadnej pomocy zarówno merytorycznej ani finansowej. Masz ubezpieczenie i idź do domu! Tak wygląda rzeczywistość! Najwięcej ofert dla osób z językiem rosyjski i ukraińskim. Staże - 6 miesięcy, później 3 miesiące pracy w danej firmie i wracasz do PUP, po czym nie należy Ci się zasiłek. Gdy chciałem zdobyć doświadczenie podczas takiego stażu w Innym Urzędzie - to oni potrzebują osoby, która już jest po administracji, więc mi odmówiono, gdy był staż w dziale marketingu - to już mam takie doświadczenie więc również mi odmówiono, Strata czasu i pieniędzy na jeżdżenie, zwłaszcza że ich nie mam. To jest Urząd w którym Urzędnicy są dla Urzędników a nie dla ludzi. Ciągle brak numerków, dezinformacja - urząd otwarty od 8:00 ale po numerek przyjdź o 7:30, a najlepiej o 6:00... Czasami, co niektórym Paniom zdarza się ludzkie podejście do człowieka i potrafią coś podpowiedzieć. Ale mój staż bezrobotnego jest dłuższy niż staż, który również sam znalazłem na stronie PUP i poprosiłem o wysłanie mnie na niego. #TakaPolska